5 rzeczy, których powinnaś się pozbyć ze swojej szafy wiosną

autor: Agata Cygan - Kukla | 04.04.2016

To, co zniszczone

Oczywiście nie mówimy o bluzeczkach, którym odpadł jeden guzik czy sweterku, w którym pękły szwy (choć skoro do tej pory nie miałaś czasu naprawić tych drobnych usterek to znaczy, że nieszczególnie odczułaś czasową niedyspozycję tychże elementów swojej garderoby). Jeśli jednak w wyniku nieodpowiedniego prania na biało–czarnej bluzce zatarły się granice między czernią i bielą albo żółty sweterek zyskał nieestetyczny różowy kleks, nie masz chyba złudzeń, że ich obecność w twojej szafie to tylko kwestia sentymentu.

Także te zmechacone egzemplarze, które fakturą coraz bardziej zaczynają przypominać ręcznik, warto poddać bardziej wnikliwej obserwacji. Jesteś pewna, że kiedykolwiek wyjdziesz w nich dalej niż na klatkę schodową albo balkon?

To, co po domu

Oczywiście nie mamy wątpliwości, że zanim włożysz je do pobliskiego kontenera, najpierw wylądują na stercie rzeczy przeznaczonych do chodzenia „po domu”. Czy przypadkiem nie jest ona już zbyt pokaźna?

Przejrzyj może najpierw i tę stertę i sprawdź, ile z tych ubrań miałaś na sobie w ostatnim czasie. Prawdopodobnie masz jedne takie ukochane spodnie, dwie bluzeczki, sweterek i bluzę. Reszty – jakoś nie składa się zakładać nawet w czterech kątach. Dlaczego? Powody są najczęściej dwa. Przed zabraniem się za domowe obowiązki czy nawet przed oddaniem popołudniowemu relaksowi, prędzej wskoczysz w ukochany dres niż w obcisłą bluzeczkę sprzed paru sezonów.

5-rzeczy-których-powinnaś-się-pozbyć-ze-swojej-szafy-wiosną1

To, co w złym rozmiarze

Jeśli dwa rozmiary mniejsze bluzeczki motywują cię do ćwiczeń i zdrowszej diety – nie ruszaj! Jeśli jednak bluzka ma przykrótkie rękawy, jest za krótka w pasie albo nie wciśniesz jej przez głowę – zastanów się, dla kogo właściwie ją tu trzymasz. Jeśli myślisz, że kiedyś podarujesz ją swoim dzieciom – zapomnij.

Ubrania za duże – zbyt luźne, zbyt długie, nieforemne, warto przejrzeć krytycznym okiem

Jeśli myślisz, że sięgniesz po nie w czasie ciąży to gwarantujemy ci, że w tym okresie z większą lubością będziesz przeglądać serwisy z odzieżą dla przyszłych mam niż starą, nietrafioną garderobę.

Sprawdź: Planujesz zakupy? Odpowiedz na te pytania

To, czego nie miałaś na sobie przez ostatni rok

Jeśli przez 365 dni z rzędu nie poczułaś potrzeby, by założyć to na siebie, jak oceniasz szanse, że poczujesz ją w najbliższym czasie? Oczywiście wyciągając ów wątpliwy egzemplarz z szafy z pewnością znów poczułaś do niego niebywały sentyment i nagle potrafiłabyś wskazać tysiąc okazji, kiedy to cudo ci się przyda, ale przy najbliższej pewnie znów odłożysz je na samo dno. Ok, daj więc mu tę ostatnią szansę, ale pod jednym warunkiem – z dokładną datą jej realizacji. Jeśli i tym razem nie wyjdzie – po prostu sobie odpuść. I jemu.

from behind: naked woman choosing clothes

To, czego nie lubisz

Ile razy wyjmiesz to z szafy, zawsze ląduje tam z powrotem. Na tobie – nie wylądowało jeszcze ani razu. Bo jak kupowałaś to przymierzalnia była kiepsko oświetlona, bo dostałaś to od cioci, która zatrzymała się na etapie twojej szkoły średniej, bo miałaś to na sobie, kiedy rozstawałaś się ze swoim byłym – powodów może być mnóstwo. Jeśli czegoś nie lubisz, zwyczajnie to wyrzuć albo podaruj komuś, komu bardziej się spodoba (w ostateczności to on będzie miał z tym problem…).

Sprawdź: Zmień swoją nudną koszulkę!

———

Oczywiście mówiąc o tym, byś pozbyła się tych rzeczy ze swojej szafy, nie mamy na myśli wyrzucenia ich na śmietnik. Wszystkie – za wyjątkiem tych poplamionych i zmechaconych, możesz podarować siostrom, koleżankom albo zanieść do kontenera z ubraniami dla potrzebujących. Tym zniszczonym też w zasadzie możesz nadać drugie życie. A może właśnie tak robisz?

Dziewczyny, jeśli macie przykłady samodzielnie przerobionych ubrań, pochwalcie się! Inspirujmy się nawzajem!

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry