Infekcje intymne w czasie karmienia piersią

autor: Agata Cygan-Kukla | 26.01.2015
Karmienie piersią

Infekcje intymne w czasie ciąży

Z uwagi na obecność w organizmie przyszłej mamy tzw. hormonów ciążowych, środowisko pochwy z kwaśnego zmienia się na zasadowe. I z zasady nie jest to dobra wiadomość, bo to właśnie kwaśny odczyn zapewnia organizmowi kobiety ochronę przed infekcjami intymnymi. Ten zasadowy stanowi wręcz bezpośrednie zaproszenie dla wszelkich drobnoustrojów chorobotwórczych, które – nie ma co ukrywać – nieszczególnie się opierają temu, by z niego skorzystać.

Zachęca je do tego dodatkowo mocno rozpulchniona śluzówka pochwy oraz duża ilość glikogenu, która gromadzi się w komórkach jej nabłonka. Jakby tego było mało, zwiększa się ilość pochwowej wydzieliny, na bazie której może łatwo dojść do zakażenia. Jakżeby nie skorzystać z aż tylu okazji..? Bakterie wiedzą, że nie można ich przepuścić i atakują przyszłe mamy zdecydowanie częściej niż inne kobiety.

meringue-888338_960_720

Infekcje intymne w czasie karmienia

Skoro infekcjom intymnym sprzyjają zmiany, jakie zachodzą w organizmie kobiety w czasie ciąży, po porodzie wszystko powinno wrócić do normy. Może i powinno… A jednak, jest sporo powodów, dla których infekcje intymne lubią towarzyszyć kobietom także po porodzie – szczególnie tym, karmiącym piersią.

Nie możemy zapominać, że cały okres ciąży, jak i sam poród to dla kobiecego organizmu nie lada wyzwanie. Wszelkie ciążowe zmiany – hormonalne i nie tylko, mocno go osłabiają. Jego odporność zdecydowanie się obniża, a cały układ płciowy jest wyjątkowo rozstrojony, co warunkuje większą podatność na wszelkiego rodzaju infekcje – także te intymne.

W tym okresie do zakażenia może doprowadzić nawet czynnik, który w normalnej sytuacji nie okazałby się szkodliwy, jak chociażby jednorazowe użycie do strefy intymnej zwykłego żelu pod prysznic. To nie wszystko, bo infekcji wyjątkowo sprzyjają gojąca się poporodowa rana oraz odchody połogowe, które stanowią wyśmienitą pożywkę dla bakterii i wirusów.

pexels-photo-60252-large-jpeg

Niestety, w przypadku mam karmiących, do powyższych czynników, zwiększających ryzyko infekcji, dochodzi jeszcze jedna, bardzo istotna kwestia – w czasie laktacji w organizmie kobiety nadal ma miejsce istna hormonalna burza. Ze względu na niski poziom estrogenu oraz obecność prolaktyny, częstą przypadłością mam karmiących jest suchość pochwy, a ta – wyraźnie zwiększa ryzyko infekcji.

W normalnych warunkach kobiece okolice intymne zabezpiecza wydzielina o lekko kwasowych właściwościach. Dzięki niej pochwa oczyszcza się samoczynnie i regularnie, a to pozwala jej bronić się przed bateriami. Tym samym – niewystarczająco nawilżona pochwa jest podatna na wszelkie uszkodzenia mechaniczne, podrażnienia i stany zapalne.

[ad]

Higiena intymna w czasie karmienia

Jako że kobieta karmiąca nie może stosować wielu leków, zwalczających infekcje intymne, w jej przypadku odpowiednia profilaktyka jest wręcz konieczna. To częstsze przemywanie okolic intymnych przy użyciu środków, stosowanych w czasie ciąży, używanie naturalnej, przewiewnej bielizny, pranej w łagodnych środkach i unikanie obcisłej odzieży.

Warto także pomyśleć o stosowaniu bezpiecznych dla mam karmiących probiotyków oraz żeli nawilżających, przestrzegać zdrowej, odpowiednio urozmaiconej diety i unikać słodyczy, które dodatkowo zwiększają ryzyko infekcji. Bo to, że jej ryzyko w czasie karmienia piersią jest duże, wcale nie oznacza, że musi się przytrafić każdej karmiącej mamusi.

fot. Cia de Foto Foter Creative Commons Attribution 2 0 Generic (CC BY 2.0)

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry