Ospa party i zakażone lizaki, czyli moda na zarażanie dzieci

autor: Agnieszka Gałczyńska | 27.04.2016

Ospa party osiągnęła szczyt swojej popularności kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych. Do Polski przyszła stosunkowo niedawno, ale już zdążyła przybrać spore rozmiary. Dlaczego rodzice świadomie zarażają dzieci chorobą zakaźną? Mylnie uważają, że tak będzie lepiej.

W Polsce każdego dnia na ospę wietrzną zapada 500 dzieci, co daje około 160-190 tys. zachorowań rocznie. Liczba hospitalizacji i ciężkiego przebiegu powikłań wynosi około 1000 każdego dnia. W naszym kraju notuje się od jednego do czterech śmiertelnych przypadków wynikających z powikłań po ospie wietrznej. Jednak nadal jest ona często postrzegana jako choroba niezbyt groźna, która nie wymaga hospitalizacji i którą każdy musi przejść.

Zarażone lizaki i kołderki na aukcjach

Ospa wietrzna jest chorobą przenoszona drogą kropelkową, przez kontakt bezpośredni i pośredni z materiałem zanieczyszczonym zawartością pęcherzyków chorobowych. Jest to jedna z najbardziej zaraźliwych chorób zakaźnych. Może na nią zachorować każdy, kto wcześniej jej nie przechodził lub nie był zaszczepiony dwiema dawkami szczepionki. Najwięcej zachorowań notuje się u dzieci do 15 roku życia. Mówi się nawet o tzw. epidemiach żłobkowych, przedszkolnych i szkolnych.

Szacuje się, że po kontakcie z chorym około 90% przypadków zostaje zarażonych VZV (Varicella zoster wirus). Moda na wzajemne zarażenie osiągnęła niebezpieczne rozmiary. Na portalach internetowych matki zamieszczają ogłoszenia o przyjęciach, a nawet proponują wymianę zakażonych przedmiotów, jak np. lizaków, czy kocyków.

Sprawdź: Domowe i apteczne sposoby na ból gardła u dzieci

„Ospa party”, czyli spotkania zdrowych dzieci z chorymi koleżankami i kolegami są coraz częstsze. Największe prawdopodobieństwo zakażenia występuje przy kontakcie z chorym od dwóch do trzech dni przed wystąpieniem wysypki i sześć dni po pojawieniu się krostek.

ospa-party

Hit czy kit?

Zachowanie rodziców, którzy świadomie zarażają swoje dzieci budzi kontrowersje pediatrów, ponieważ narażają oni maluchy na niepotrzebne cierpienie. Ospa ma wiele powikłań od zapalenia ucha środkowego, węzłów chłonnych, opon mózgowych po zapalenie płuc. Celowe zarażenie dziecka herpeswirusem VZV może prowadzić do śmierci dziecka. Maluch świadomie wystawiony na zakażenie wirusem jest podatny także na inne drobnoustroje, co w efekcie może prowadzić do sepsy. Rodzice często zapominają, że ospa ma indywidualny przebieg. Nie każdy jej przypadek wygląda tak samo. Jeśli dziecko koleżanki ma kilka krostek na rękach to wcale nie znaczy, że u jej kolegów nie wystąpią powikłania.

Sprawdź: Spacer z chorym dzieckiem – tak czy nie?

Zwolennicy „ospa party” twierdzą, że im młodsze dziecko przechodzi chorobę tym objawy są łagodniejsze i nie następują powikłania. Swoją decyzję argumentują też tym, że ospa, na którą choruje się w dzieciństwie buduje odporność na całe życie. Jej wirus jednak pozostaje w organizmie w postaci utajonej, a jeśli dochodzi do reaktywacji, można zachorować na półpasiec. Nie należy zapominać, że zarażone dziecko staje się nosicielem i może zarazić pozostałych członków rodziny, w tym także osoby starsze i kobiety w ciąży oraz noworodki, które mogą być narażone na groźne powikłania.

Dlatego jeśli Twoje dziecko miało kontakt z zarażonym przedmiotem jak np. lizakiem powinnaś zdezynfekować mu jamę ustną, tak aby nie doszło do zarażenia. Pomogą w tym preparaty ograniczające rozwój bakterii chorobotwórczych, jak np. spray do jamy ustnej i gardła Lactoangin®. Jednak najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie ospy jest szczepionka. Według komunikatu Głównego Inspektoratu Sanitarnego jest ona obowiązkowa jedynie dla osób, które spełniają określone warunki, np. z ostrą białaczką limfoblastyczną w okresie remisji, zakażonych wiruzem HIV, przed leczeniem immunosupresyjnym lub chemioterapią oraz dla dzieci znajdujących się w zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych, rodzinnych domach dziecka, domach pomocy społecznej i innych. Jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia rezygnacja ze szczepionek i celowe zarażanie dzieci może doprowadzić do powrotu chorób, które wydawały się zapomniane, jak odra (od 2009 roku notuje się wzrost zachorowań).


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry