Seksapil: Czy masz w sobie to coś?

autor: Agata Cygan-Kukla | 24.11.2014

Co to właściwie jest?

Mimo, że zaczyna się od słowa seks, nie ma z nim zbyt wiele wspólnego. Rozumienie seksapilu zwykło się ograniczać do atrakcyjności fizycznej. To nie do końca trafne przekonanie. Nie chodzi tu wcale o idealną figurę, nienaganne proporcje, wydatny biust, pełen makijaż czy ufarbowane włosy. Walory wizualne to tylko jeden z aspektów seksapilu, a co więcej … wcale niekonieczny!

Bywa tak, że kobieta o zaokrąglonych kształtach i naturalnym wyglądzie więcej ma w sobie seksapilu, niż szczupła modelka paradująca po wybiegach w pełnym makijażu. Ona może być ładna, zadbana, atrakcyjna, ale – wcale nie musi być seksowna!

Badania naukowe przekonują, że wygląd zewnętrzny tylko w 20 proc. odpowiada za to, czy jesteśmy dla innych atrakcyjni.

Seksapil to kompilacja sprzeczności: naturalne piękno, tajemnicza otwartość, zakryta nagość – dystans, który magnetyzuje. To siła słabości. Kobiecość, emanująca każdą cząstką ciała, ale jednocześnie – nienarzucająca się. Seksapilem może się poszczycić kobieta, która przyciąga uwagę, choć wcale o to nie zabiega. Pociągająca tajemnicą. Bo najbardziej kusi to, co znajduje się jedynie w sferze domysłów. Seksapil to więcej niż uroda. To wdzięk, urok osobisty i – niezbadana energia!

Tajemnica seksapilu

Tajemnicą seksapilu jest przyjaźń pomiędzy psychiką i ciałem. Te dwa elementy muszą ze sobą idealnie współgrać, by seksapil wydostał się na zewnątrz. Zalążek seksapilu ma w sobie każda z nas. Pozostaje nam – wydobyć go na powierzchnię. Nie jest przecież tajemnicą, że dopóki same siebie nie uznamy za osoby atrakcyjne, seksowne i godne pożądania, również otoczenie – zwłaszcza jego męska część – będzie miało z tym trudności.

Kobieta świadoma i dumna ze swojej wartości nie potrafi tego ukryć przed światem – mówi o tym sposobem poruszania się, głosem, spojrzeniem, zachowaniem, gestami – każdym swoim oddechem! Sekret seksowych kobiet polega jednak nie tylko na tym, że są świadome atutów swojego ciała, ale także – pełne wyrozumiałości dla jego niedoskonałości (wspomniany duet psychika – ciało). Kobieta piękna, ale zakompleksiona – dla innych wcale nie będzie atrakcyjna!

Ważny element seksapilu to osobowość – ciekawa, niebanalna i przede wszystkim – indywidualna. Posiadająca własne zdanie, własne upodobania, własne pojęcie piękna. Osoba, wiecznie tłumiąca swoje przekonania, nierealizująca własnych pasji, ukrywająca swoje upodobania – może mieć naprawdę sporo trudności z tym, by samą siebie pokochać. Bo seksapil – to także stan umysłu.

Obudź go!

Skoro w każdej z nas drzemie taka siła, warto ją wreszcie obudzić i – zacząć z niej korzystać. Do tego jednak niezbędny jest pełen kontakt z własną kobiecością. A czy każda z nas może się nim pochwalić? Niekoniecznie. Dlatego właśnie budzenie seksapilu musimy zacząć od nawiązania lub wzmocnienia więzi z samą sobą.

Samoakceptacja, pewność siebie, poczucie własnej wartości – przebijają się przez każde zachowanie, nawet to codzienne, prozaiczne. Wysyłają otoczeniu bardzo czytelny komunikat –

Jestem z siebie zadowolona. Warto mnie poznać.

Bardziej czytelny niż ten, który skrywamy pod grubą warstwą makijażu i strojami z najnowszej kolekcji.

Zacznij się podziwiać!

Stań przed lustrem i postaraj się wymienić swoje atuty – piękne oczy, zgrabny nos, ładna cera… Przypominaj sobie o nich każdego dnia! Następnie przyjrzyj się swoim niedoskonałościom – cienkie włosy, cellulit, rozstępy… Pomyśl, które z nich nie zależą od ciebie i te – postaraj się pokochać. Po prostu – bezwarunkowo. Tak, jak darzysz uczuciem swojego partnera czy dziecko – mimo, że ma wady i wcale nie jest idealne.

To, co czyni nas najbardziej kobiecymi, jest nieuchwytne dla wzroku. Dlatego wybierz dla siebie perfumy, które będą w pełni oddawać twój charakter i osobowość. Albo wręcz przeciwnie – takie, które pozwolą ci ją dopiero ukształtować: stać się bardziej pewną siebie, otwartą, przebojową. Nawet nie wiesz, w jakim stopniu zapach może zwiększyć twoje poczucie własnej wartości i ile – mówi o tobie otoczeniu.

Postaraj się znaleźć swój styl. Jeśli nie lubisz wciskać się w obcisłe rurki, które jeszcze bardziej zaokrąglają twoją pupę i poszerzają biodra – nie noś ich. Wybieraj fasony, w których czujesz się wygodnie. Nie podążaj ślepo za modą, bo to, w czym inna prezentuje się obłędnie, na tobie może leżeć wręcz fatalnie i fakt, że pochodzi z pierwszych stron gazet, wcale tego wrażenia nie zatuszuje.

Pamiętaj, masz w sobie tyle seksapilu, ile jesteś w stanie obudzić!

To tylko pierwsze, drobne kroki na drodze do budowania swojego seksualnego wizerunku, którego ostatnim etapem jest – przyjaźń z samą sobą. Bądź dla siebie najlepszą przyjaciółką, a więc – nie porównuj z innymi i nie staraj zmienić na siłę (przecież swoich przyjaciół akceptujesz takimi, jakimi są). Przyjaźń – także ze swoim ciałem, pozwoli ci z czasem odkrywać coraz więcej tajników swojej kobiecości, wydobywać atuty, o których nie miałaś pojęcia i budzić drzemiące możliwości, o które nigdy byś siebie nie podejrzewała.

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry