Wpływ diety na zdrowie intymne

autor: Agata Cygan | 24.07.2013

Skąd ta zależność?

Wydawać się może, że zależność pomiędzy zdrowiem intymnym, a tym, co wrzucamy do naszego codziennego jadłospisu jest dość luźna. Tymczasem owo powiązanie bardzo łatwo wyjaśnić. Pochwa to narząd niezwykle ukrwiony, a to przecież właśnie we krwi płyną produkty przemiany materii. Są to wszelkiego rodzaju tłuszcze, białka i cukry, przy czym to ostatnie odgrywają szczególną rolę w kwestii zdrowia intymnego.

Dlaczego? Wytłumaczmy to w ten sposób: śluz, konieczny element „wyposażenia” naszej pochwy, powstaje w dużej części z tego, co przedostaje się do niej właśnie z naczyń krwionośnych. Jeśli w owej „mieszance” znajdzie się zbyt dużo cukrów, staną się one niejako zaproszeniem dla drożdży, które bytują w okolicach intymnych każdej kobiety. Ich obecność jest zjawiskiem naturalnym, ale kiedy ilość owych drożdży wzrasta, kobietę męczyć zaczynają typowe dla infekcji intymnych dolegliwości: pieczenie, swędzenie, upławy itp.

Dieta intymna

Aby chronić środowisko pochwy przed nadmiernym namnażaniem się wspomnianych drożdży, należy stworzyć odpowiednią barierę, w której budowie pomoże dobrze dobrana dieta. To dieta, bogata w nieprzetworzone produkty spożywcze, a jednocześnie uboga w cukry i tłuszcze. Przyjacielem zdrowia intymnego jest oczywiście żywność możliwie naturalna i niezawierająca konserwantów. Podstawą naszego menu powinny więc stać się produkty pełnoziarniste, takie jak pieczywo żytnie lub orkiszowe, płatki owsiane, ciemny niełuskany ryż oraz ziemniaki; niesłodzone jogurty naturalne; chude mięso wołowe lub drobiowe, ryby oraz jaja.

W naszym jadłospisie nie powinno zabraknąć warzyw – najlepiej sezonowych, a także kiszonych (ogórki i kapusta poddane fermentacji są naturalnym źródłem pałeczek kwasu mlekowego oraz witaminy C) i liściastych.

Z obserwacji wynika także, że kobiety, które spożywają wystarczającą ilość wapnia, znacznie rzadziej doświadczają nawracających infekcji dróg rodnych.

Pamiętajmy więc, że jego źródłem jest nie tylko mleko czy produkty mleczne jak ser czy jogurt, ale także – brokuły czy szpinak.Zwróćmy również uwagę na inne zależności: kiedy nasz układ odpornościowy jest osłabiony, wówczas prawdopodobieństwo pojawienia się infekcji wzrasta. By zmniejszyć to ryzyko należy wzbogacić swoją dietę w produkty zawierające witaminę C, zwłaszcza zaś cytrusy (owoce słodkie są źródłem cukrów prostych).

Warto także wybierać oliwę z oliwek, pestki dyni i słonecznika (zawierają dużo witamin A, B, C, a także minerałów – wapnia, magnezu, potasu, cynku, żelaza, selenu i manganu). Także one mają wpływ na właściwą pracę systemu odpornościowego. Pamiętajmy również o korzystny działaniu „dodatków”: siemię lniane, czosnek i przyprawy, jak np. oregano, cynamon, szałwia czy goździki mają działanie grzybobójcze. Do picia wybieramy mineralną wodę niegazowaną, naturalne soki warzywne, a także wszelkie herbatki ziołowe i owocowe.

Z daleka od cukrów? Proste!

Jak już wiemy, szczególnym wrogiem zdrowia intymnego są cukry proste, które znajdziemy w słodyczach, słodkich owocach, jasnym pieczywie, białym ryżu, słodzonych jogurtach itp., a także w napojach – gazowanych oraz owocowych sokach z kartonów. Należy także unikać serów pleśniowych oraz tłustych serów żółtych, produktów typu instant oraz przetworzonej żywności, np. konserw, jedzenia z wszelkimi chemicznymi dodatkami i konserwantami, dodatków do posiłków w rodzaju ketchupu czy majonezu, kiełków oraz – fast foodów.

Nie zapominajmy również, że cukry proste mają udział w powstawaniu alkoholu (powstaje on z połączenia cukru i drożdży) co powoduje, że wzmaga rozwój grzybicy – nie przesadzajmy z trunkami. Pamiętajmy, że w przywróceniu naturalnej równowagi flory bakteryjnej pomaga regularne przyjmowanie probiotyków. Co więcej – ich spożywanie nie tylko równowagę przywraca, ale także – chroni przed jej zachwianiem. Dlatego też warto więc sięgać po sprawdzone preparaty z apteki, a także po jogurty probiotyczne czy zwyczajne, niesłodzone jogurty naturalne, kefir i maślankę. Probiotyki możemy także znaleźć w serach, płatkach śniadaniowych, sokach czy batonach – czytajmy etykiety!


@ śledź nas na instagramie
powrót do góry