Wakacje w kuchni – co jeść (lub nie) przed seksem?

autor: Agata Cygan - Kukla | 03.07.2015
Co jeść przed seksem?

Czego unikać?

Ostre przyprawy

By zaostrzyć atmosferę w sypialni, nie powinniśmy używać zbyt ostrych przypraw, po których prędzej możemy się spodziewać – ostrej biegunki.

To prawda, że zwiększają libido, powodując większe ukrwienie wrażliwych miejsc, ale te nazbyt pikantne – mogą wywoływać zgagę, bóle brzucha, wzdęcia, a jeśli dodatkowo nasz partner cierpi na zespół jelita drażliwego…

 

W seksownym menu należy unikać przede wszystkim curry zawierającego kolendrę (oprócz powyższych – zmniejsza popęd seksualny!)

Słodycze

Wprawdzie produkty bogate w cukry proste, czyli wszelkiego rodzaju słodycze i desery dają solidnego kopa w postaci sporej dawki energii, ale niestety – jej poziom spada równie szybko, co wcześniej szybuje w górę. Zaraz potem energia ustępuje miejsca ciężkości, zmęczeniu, senności oraz –powrotowi uczucia głodu (burczenie)! Nadmierne dawki cukru powodują czasowe obniżenie poziomu testosteronu we krwi, a to automatycznie – spadek libido!

Tłuste, smażone potrawy

Tłuste potrawy sprawiają, że czujemy się ociężali, ospali, a brzuch – staje się wypięty i nadęty. To nie wszystko – spożywanie zwierzęcych tłuszczów prowadzi do problemów z naczyniami krwionośnymi – także tymi w okolicach intymnych. A to znaczy, że nawet jeśli intymnych igraszek nic nie zagłuszy, niekoniecznie zakończą się tak, jakbyśmy oczekiwali…

Czy jeść hamburgery przed seksem?

Intensywny zapach

Warto zrezygnować z potraw o intensywnym zapachu, czyli dań zawierających czosnek lub cebulę. Wprawdzie przypisuje się im właściwości wzmacniające i pobudzające, a także korzystne działanie na męską potencję, jeśli jednak chcemy je wykorzystać, zróbmy to jakiś czas przed spotkaniem. A potem koniecznie wyszorujmy zęby i zaopatrzmy się w paczkę gum do żucia.

Produkty mentolowe

Z tymi gumami – też jednak nie przesadzajmy. W nadmiarze – zarówno sama mięta, jak i produkty mentolowe (właśnie gumy do żucia, odświeżające cukierki miętowe, papierosy mentolowe) mają zmniejszać popęd seksualny!

Lepiej więc nie parzyć miętowej herbatki zaraz po posiłku, poprzedzającym zbliżenie. Bo choć może zahamuje uciążliwe dolegliwości żołądkowe, podziała hamująco także w innym względzie…

Nowości

Przed seksem lepiej unikać nowości, ponieważ nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak nasz organizm na nie zareaguje. Jeśli więc nigdy wcześniej nie mieliśmy w ustach ośmiornicy czy langusty, zostawmy sobie te eksperymenty na bardziej sprzyjające okoliczności.

Kombinacje

Zbytnie kombinowanie nie popłaca – w żadnej sytuacji, a więc także tej intymnej. A raczej – przed nią. Komponując romantyczne menu nie zestawiajmy ze sobą produktów z zupełnie różnych bajek, bo to może zaowocować nudnościami, mdłościami, a ostatecznie – niespodziewaną wizytą w toalecie.

Słodkie napoje gazowane

Niewskazane, nie tylko z uwagi na wspomniane już cukry proste, ale także – dwutlenek węgla. Po spożyciu szklanki coca-coli szybko zrozumiemy swój błąd – dadzą nam o nim znać nieprzyjemne wzdęcia.

Nie ma co ukrywać, że wypchany gazem brzuszek nie wygląda zbyt atrakcyjnie i może powodować – dyskomfort psychiczny

Czy pić colę przed seksem?

Alkohol

Lampka wina, a nawet półtora nie powinny zaszkodzić (oczywiście wszystko zależy od naszej podatności na alkohol – pamiętajmy, że każdy z nas ma inne „granice”). Nadmierne spożycie napojów alkoholowych jest jednak niewskazane. Wprawdzie procenty dodają odwagi, pozwalają na odprężenie i odstresowanie, ale jednocześnie – osłabiają.

Podsumowując – może i więcej chcemy, ale niestety – mniej możemy (opóźniony refleks, nieporadne ruchy, spadek energii, damskie kłopoty z nawilżeniem, męskie problemy z erekcją). Szczególnie niewskazany w sypialni jest gin z tonikiem – zawarta w nim chinina dodatkowo obniża poziom testosteronu!

Afrodyzjaki

Jasne, że wierzymy w ich działanie! I właśnie dlatego radzimy podejść do nich z dużą dozą ostrożności. Chodzi o to, że niektóre z nich są silnymi alergenami (przykładowo: truskawki, czekolada, miód, orzechy, sery, seler czy owoce morza). Nawet, jeśli my nie mamy uczulenia, może je mieć nasz partner. Pewnie, że fajnie, jeśli w czasie zbliżenia zaprze mu dech, ale niekoniecznie – z powodu duszności!

Czy jeść szparagi przed seksem?

Nadmiar

By było romantycznie, nie można też przesadzić. Zamiast przystawki, dwóch dań i deseru, lepiej pomyśleć nad przystawką i jednym daniem czy daniem głównym i deserem. Po spałaszowaniu nadmiaru jedzenia, skutecznie pozbędziemy się ochoty na zbliżenie, bo nasz organizm skupi się na trawieniu. Zresztą, z pełnym żołądkiem trudno o znalezienie ochoty na jakąkolwiek aktywność.

Pusty żołądek

Seks na czczo jest dobry, ale tylko z samego rana. Jeśli mamy zamiar iść do łóżka z pustym żołądkiem, to znaczy, że idziemy tam też – z pustą głową. Ssanie i burczenie w brzuchu to równie nieprzyjemny w czasie zbliżenia odgłos, co ten, który powodują wzdęcia.

Poza tym – seks wymaga energii! A tej nie możemy czerpać z samej miłości. Zresztą, jeśli nasze myśli – zamiast na partnerze, skupiać się będą na tym, co mamy w lodówce, a z jakichś powodów nie wylądowało w naszym brzuchu – nawet miłość nie pomoże.

Co jeść?

Co jeść przed zbliżeniem, by nie tylko zaspokoić swój apetyt, ale jednocześnie – pobudzić apetyt na seks?

Makaron

Rurki, kokardki, muszelki… Makaron – poza tym, że wygląda romantycznie, obfituje też w cenną serotoninę i wprowadzi do sypialni to, co jest podstawą udanego seksu – dobry nastrój i rozluźnienie. Oczywiście trzeba pamiętać, że zawiera też węglowodany, więc nie można przesadzić z ilością i trzeba postawić na zdrowe, lekkie dodatki.

Czerwone owoce

Przypisuje się im właściwości podobne do czerwonego mięsa! Wiśnie, figi, granaty, truskawki –obniżają poziom cholesterolu, a dodatkowo zapewniają dobrą cyrkulację krwi. Te ostatnie są bogate w przeciwutleniacze, które wspomagają serce i tętnice, a ponadto – zawierają witaminę C, która w duecie z przeciwutleniaczami stymuluje wytwarzanie plemników.

Upewnij się wcześniej, że żadne z was nie ma na alergii na truskawki!

Czy jeść truskawki przed seksem?

Czekolada

Wprawdzie lokuje się w grupie cukrów prostych wygodniej niż jakikolwiek inny produkt, ale warto czasem spojrzeć na nią z przymrużeniem oka. Zawiera kofeinę, teobrominę i fenyloetyloaminę, a wszystkie powyższe warto zaprosić do sypialni. Pierwsza wyostrza zmysły, druga poprawia nastrój, a trzecia – uwalnia endorfiny. Jasne, że nie chodzi o to, by spałaszować w łóżku połowę czekoladowego tortu, ale przykładowo – zamoczyć w niej truskawki (sprawdziłaś, czy go nie uczulają?)

Przyprawy – cynamon i wanilia

A najlepiej, po zamoczeniu posypać cynamonem – poprawia krążenie krwi i podwyższa libido. Albo wanilią, która to w kamasutrze uważana za jeden z najsilniejszych afrodyzjaków. Zawiera tzw. waniliozydy, które mają właściwości pobudzające. Poza tym – dodaje energii i wyostrza wszystkie zmysły…

Awokado

Pełne tłuszczów – na szczęście tych nienasyconych. Wspomaga krążenie, rozbudza i stymuluje do działania! Jako, że jest bogate w witaminę E, potas i witaminę B6, usprawnia serce, a dzięki temu -przekłada się na jakość życia seksualnego (zapobiega też zaburzeniom erekcji!)

Migdały

Migdałowa posypka, migdałowe płatki albo migdały w czystej postaci – bez względu na sposób podania, przekładają się na jakość współżycia, powodując lepsze ukrwienie narządów płciowych. Dzieje się tak za sprawą zawartych w nich kwasów tłuszczowych omega-3. Dzięki obecności cynku, stymulują wytwarzanie męskich hormonów płciowych, a to – poprawia libido.

Potrawy przyrządzone z wykorzystaniem powyższych składników można w zasadzie uznać za swego rodzaju grę wstępną. Gwarantujemy, że po ich spożyciu spotkanie przeniesie się do sypialni szybciej niż wam się wydaje. A może nie będzie musiało…?

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry