Czego mężczyźni boją się w łóżku?

autor: Agata Cygan - Kukla | 23.03.2015

Za mały

Jednym ze źródeł męskich niepokojów jest rzecz jasna rozmiar penisa. Czy spełni jej oczekiwania, a w domyśle – będzie wystarczająco duży? Mimo, że do znudzenia powtarzamy im, że rozmiar nie ma znaczenia, oni nadal myślą, że to litość! (bo z reguły mówi się to tym, którzy zostali obdarzeni przez naturę nieco skromniej…).

Z dostępnych badań wynika, że co trzeci mężczyzna jest niezadowolony z rozmiaru swojego członka. Trudno im się dziwić, skoro ktoś, kiedyś, nie wiadomo w zasadzie po co, stworzył jakieś normy, do których – chcąc nie chcąc, trzeba się porównać. Tak więc „standardy” przewidują, że penis w stanie spoczynku powinien mierzyć od 8 do 11 cm przy grubości około 2,5 cm, a w czasie aktywności jego długość powinna oscylować między 11 a 17 cm.

Tymczasem, jeśli chodzi o zaspokojenie seksualne partnerki – bardziej istotna jest grubość! To nie wszystkie rewelacje, bo im penis większy w fazie spoczynku, tym mniej się powiększa w fazie wzwodu – logiczne i bolesne, co panowie? Wasz świat na pewno właśnie się zawalił, ale mamy nadzieję, że wraz z nim runęły wszystkie wasze lęki w tej dziedzinie.

Za szybko

Inną stresującą sytuacją, której boją się panowie, to za szybkie zdobycie szczytu. Zbyt krótki stosunek wydaje im się dowodem na brak doświadczenia i praktyki, a także nieumiejętność zapanowania nad własnymi reakcjami. No to teraz panowie – niespodzianka: Europejskie Towarzystwo Medycyny Seksualnej za czas graniczny trwania stosunku przyjmuje – minutę! Oznacza to, że o przedwczesnym wytrysku mówimy dopiero wtedy, gdy następuje on przed upływem tego czasu! Po tym okresie – sprawa subiektywna.

Za stan chorobowy uznaje się z kolei wytrysk, który następuje przed wprowadzeniem członka do pochwy. Podsumowując, problem zwykle polega na tym, że wytrysk następuje po czasie, który zdaniem mężczyzny nie jest wystarczający. Na szczęście, jest i druga strona, która powinna się w tej kwestii wypowiedzieć. Być może partnerce w zupełności ten czas wystarczy? Podstawą – rozmowa.

Czy wiecie, że w Unii za standardowy uznano stosunek trwający 5 minut? Być może i waszym partnerkom wystarczy, że będą miały w łóżku swoje 5 minut?

seks

W ogóle?

Mimo, że problem kwalifikowany jest raczej do tych kobiecych, i panom spędza sen z powiek. Jak się okazuje wielu mężczyzn drży przed tym, że nie uda im się dokończyć stosunku. Obawiają się sytuacji, w której przemęczenie, stres, itp. sprawi, że nie będą w stanie „kontynuować”. Takie sytuacje się zdarzają i panowie opisują to jako napięcie, które powoduje, że nie są w stanie się wystarczająco rozluźnić, odprężyć. Po prostu – ciało zawodzi i żadne wsparcie partnerki wówczas nie pomoże, a słowa w stylu „Nic się nie stało”, tylko doleją oliwy do ognia (a raczej jego braku…).

Taka sytuacja rzeczywiście może się wydarzyć. Istnieje wiele przyczyn wpływających na ten stan. Powodem może być odczuwanie braku atrakcyjności partnerki, a także przyzwyczajenie mężczyzny do innych – silniejszych niż zwykły stosunek bodźców seksualnych. Czasami powodem jest budowa anatomiczna partnerów, np. pochwa szeroka, a członek wąski, zaburzenia zdrowotne, jak cukrzyca, depresja, stosowanie leków psychotropowych, narkotyków czy też nadużywanie alkoholu. Jak widzicie, taki stan raczej nie wydarzy się „ot tak”!

Bez orgazmu?

Panowie obawiają się także sytuacji, w której – mimo własnej satysfakcji ze zbliżenia, nie uda im się doprowadzić do pełnej rozkoszy partnerki. Brak kobiecego orgazmu uważają za sromotną klęskę. Tymczasem, nieznajomość ciała kobiety, jej stref erogennych i preferencji to logiczny powód, dla którego mężczyźnie nie od razu uda się zaprowadzić kobietę na szczyt. Niestety, nasze ciało jest nieco bardziej skomplikowane od męskiego i czasami wymaga określonej stymulacji, by „podjąć grę”. Tymczasem, pierwsza wspólna noc niekoniecznie sprzyja instrukcjom i wskazówkom: co, gdzie, jak i kiedy.

Panowie, bez obaw – mamy świadomość, że nie studiowaliście erotycznej mapy naszego ciała „na sucho”, bo zwyczajnie – do tej nauki potrzebne wam jest ono samo! Czasami do osiągnięcia jednoczesnej satysfakcji potrzeba naprawdę wielu ćwiczeń, ale – szczęście, seks to dyscyplina, do której uprawiania nie trzeba nas szczególnie namawiać.

seks2

Nie sprostam!

Wielu mężczyzn obawia się, że po prostu nie sprosta oczekiwaniom i wyobrażeniom kobiety. Ich zdaniem jesteśmy w seksie niezwykle wymagające, mamy bujną wyobraźnię, czytamy setki poradników i oczekujemy cudów. A oni – cóż no, bogami nie są, więc nie zawsze udaje im się zaprowadzić nas do nieba. Faceci boją się, że kobiety oczekują w łóżku samych niespodzianek, niebywałej kreatywności, a oni – okażą się dla nich nudnymi i nieciekawymi kochankami.

Tymczasem, kobieta, która oczekuje wspomnianych cudów, ma pełną świadomość, że potrzeba do nich dwojga!

Panie, dobrze znające swoją seksualność, chcące z niej czerpać pełnymi garściami oraz takie, które wiedzą, czego oczekują od partnera, z pewnością nie pozwolą mu błądzić!

Jak wypadnę przy byłym?

Panowie boją się także – porównań do eksów. Takie porównania zwykle nie są formułowane wprost, ale sama świadomość, że partnerka w czasie stosunku oblicza, zestawia, odejmuje – działa na nich frustrująco. Przekonanie, że poprzedni mógł być bardziej wysportowany, lepiej zbudowany, gęściej umięśniony i na pewno miał kaloryfer, skutecznie obniża jakość doznań. Powiedziałybyście?!

Drodzy panowie, pewność siebie potrafi zdziałać cuda. Jeśli będziecie patrzeć na siebie przez pryzmat wyobrażonych eks, z pewnością wypadniecie bladziej, bo zamiast skupić się na tym, jak doprowadzić partnerkę do rozkoszy, będziecie czuć się jak podczas szkolnej klasówki. Sprawdzianu, na którym zwykle nasze umiejętności wypadają nieco słabiej niż w czasie domowej powtórki – tej na luzie i bez stresu. Przepis na seks bez myśli o eks? Właśnie na ludzie i bez stresu!

———

Mężczyźni odczuwają swego rodzaju pierwotny lęk przed ośmieszeniem – nie tylko w łóżku, a można się domyślić, że w tej sytuacji – kiedy stoją przed partnerką zupełnie nadzy i odarci z wszelkiej intymności – szczególnie. Tymczasem mężczyzna, który cały swój wysiłek i uwagę skupia na tym, by być dobrym, automatycznie – przestaje takim być! Strach generuje stres, a to powoduje, że faktycznie nie wychodzi i obawy się sprawdzają.

seks3

Panowie, szkoda czasu na analizowanie wszelkich możliwych powodów łóżkowej „porażki”, bo w większości przypadków to właśnie owe analizy są ich główną przyczyną!

 

fot. główne: Andrea by Daniele Zedda

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry