Michalina Wisłocka i jej „Sztuka kochania”

autor: Ada Makuch | 03.02.2017
Michalina Wisłocka

Skąd pomysł na taki film? Michalina Wisłocka to najsłynniejsza polska lekarka i ginekolog, autorka bestsellerowego poradnika „Sztuka kochania”, czyli przewodnik po seksualności. Wisłocka była nieugiętą rewolucjonistką seksualną – pionierką zwalczania niepłodności oraz popularyzatorką antykoncepcji, która podkreślając rolę intymności i seksu w związku, przyczyniła się do polepszenia relacji i pożycia wielu par. Toczyła nieustanną walkę o uznanie i zaakceptowanie kobiecej seksualności, jak i bój z zastanym systemem reprezentowanym głównie przez mężczyzn o konserwatywnych poglądach.

Lekceważona jako kobieta w męskim środowisku seksuologów, burzyła konwenanse i podważała autorytety zgodnie z własnymi przekonaniami. Była bezpośrednia, nie uznawała tematów tabu i zawsze mówiła ludziom w oczy, to, co myśli. Jej potęga polegała na odmienności, oryginalności i chęci podążania własną drogą. Kolorowe stroje, często uszyte z kwiecistych zasłon lub obrusów, stanowiły idealne dopełnienie jej barwnej osobowości.

Do kina marsz!

Od 27 stycznia w kinach można zobaczyć film o jej życiu – „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Reżyserka „Sztuki kochania” – Maria Sadowska doskonale wprowadza w czasy, gdy miłość fizyczna była tematem tabu. PRL nie jawi się tu jednak jako smutny i szary okres w dziejach Polski, lecz jako barwna i tętniąca życia przestrzeń.

Zobacz też: Seks w wersji slow

Magdalena Boczarska, wcielająca się w postać tytułowej bohaterki, na ekranie króluje od samego początku, porywając widza charyzmą i energią. Jest niezwykle barwna, ponętna, seksowna, pewna siebie potrafi śmiać się i wzruszać. Nie czuje się skrępowana scenami, w których musi pokazać się nago. Gra zmysłowo i sensualnie. Sprawia, że widz zaczyna wierzyć, iż grana przez nią Wisłocka faktycznie o seksie wie wszystko, a życie erotyczne Polaków nie było tak nudne jak mogłoby się wydawać.

Kochajmy się

„Sztuka kochania” jest filmem zaskakująco odważnym. Obfituje w sceny erotyczne, którym nie brak pikanterii, ale nie można powiedzieć, że są one wulgarne lub niesmaczne, wręcz przeciwne pełne są piękna i zmysłowości. Siłą „Sztuki kochania” jest świetnie napisany scenariusz (Krzysztof Rak). Doskonale wyważony, pełen humoru, goryczy, jak i smutku. Ciekawe ujęcie omawianego tematu i  błyskotliwe dialogi mogą zachwycić.

Michalinę Wisłocką poznajemy w latach 40. jako świeżo upieczoną absolwentkę studiów medycznych. Jej życie osobiste przybiera zupełnie niespodziewany obrót – rozpoczyna przygodę miłosną w trójkącie wraz z mężem i najlepszą przyjaciółką.

Przeczytaj: Czy masturbacja jest zdrowa?

W latach 50. i 60. Wisłocka zdobywa uznanie jako ginekolog i podejmuje próbę edukacji seksualnej polskiego społeczeństwa. W tym okresie doświadcza także prawdziwej miłości – zarówno w wymiarze duchowym, jak i cielesnym.

Lata 70. to czas, kiedy polskie kobiety zaczynają odkrywać własną seksualność i interesować się zdrowiem intymnym. Ich potrzeby dostrzegają także ginekolodzy, którzy tworzą pierwszy lek na kobiece dolegliwości (dopochwowy środek probiotyczny).

Orgazm jest ważny!

Michalina Wisłocka powtarzała: „Nie ma kobiet zimnych. Są tylko kobiety nierozbudzone seksualnie”. Zależało jej by wszystkie dziewczyny poczuły, że seks może być piękny, przyjemny i ważny, odnalazły łechtaczkę (tak to „ten łysy facet w kajaku”) i w końcu poczuły orgazm. Sama o sobie mówiła: „Jestem rewolucją seksualną! I nadchodzę!” I przychodziła, mówiąc o seksie szczerze, otwarcie, ale bez pruderii czy wulgaryzmów.

Sprawdź: Sex-coach: „Grunt byśmy były świadome”

Podkreślała że seks jest potrzebny, że stanowi istotny i nieodłączny element ludzkich relacji. Tłumaczyła, że jest czymś normalnym, a myślenie o nim czy uprawianie go powinno być przyjemnością, a nie przejawem zboczenia czy dewiacji: „Zajmij się dzisiaj sobą. Idź do kina, przeczytaj książkę, pokochaj się z chłopakiem” – zachęcała. Dążyła do tego by kobiety zaczęły czerpać z niego radość, nauczyły się cieszyć ze swojej cielesności, by przełamały pewne utarte schematy i stereotypy.

„W naszym społeczeństwie kultura pieszczot jest zaledwie w zarodku, a niejednokrotnie wcale jej nie ma.”

Tymczasem orgazm nie jest niedostępnym luksusem czy wymysłem, a podstawowym elementem udanego pożycia, do którego każdy ma prawo.

Dla kobiet i o kobietach

Odważne sceny erotyczne w najrozmaitszych miejscach i pozach, wyszukane, sensualne, dobitnie pokazują, że seks może być czymś wspaniałym, wyjątkowym, a nie mechanicznym zbliżeniem okrytym wstydem. Wisłocka nie chciała popularyzować seksu – chciała uświadamiać. Podjęła walkę z mężczyznami, którzy nie chcieli dopuścić do tego, by kobietom „było dobrze”.

Warto przeczytać: Tajemnice orgazmu, czyli kobiece strefy erogenne

Film jest przystępny, pełen barw i finezji. Stanowi mieszankę głębokich przeżyć, doznań i emocji, przeplatanych wspaniałą muzyką (Radzimir Dębski). Na pierwszy plan wysuwa się wykorzystanie polskich kawałków jazzowych z lat 70 oraz świetny występ Ani Rusowicz.

Jedno jest pewne „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” stanowi ważny głos w sprawie solidarności kobiet, skłania do gorącej dyskusji i do tego by… po powrocie do domu mieć okazję się z kimś pokochać. Tak po prostu.


inVag® Kapsułka dopochwowa twarda zawiera nie mniej niż 10 000 000 000 CFU (jednostka tworząca kolonię), żywych pałeczek bakterii kwasu mlekowego. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub którąkolwiek substancję pomocniczą, podmiot odpowiedzialny: IBSS BIOMED S.A.

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowania oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry