Pojemna historia damskiej torebki

autor: Agata Cygan-Kukla | 27.10.2014

Dla pań i dla panów

W średniowieczu torebki – choć wtedy przybierały raczej postać sakiewek przytwierdzanych do paska od spodni – były domeną panów. Szybko jednak sprowadziłyśmy historię na właściwe tory i pokazałyśmy, komu tak naprawdę powinna służyć – w XIII wieku torebki zdobione haftem nosili już zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Panowie – jak się jednak okazuje, wcale nie robili tego dla kaprysu. Gdy tylko w ich spodniach pojawiły się kieszenie (ok XVII w.), szybko oddali nam cywilizacyjną zdobycz na dobre. Co ciekawe, nas od torebek kieszenie jakoś nie odstraszyły!

Od tej pory to my zawładnęłyśmy całym torebkowym rynkiem i – jak widać – nie usunęłyśmy się z niego do dzisiaj. W XVII w. były to z reguły haftowane woreczki z wbudowanym koszyczkiem, który spełniał funkcję denka. Kobiety nosiły w nich zazwyczaj przybory do robótek ręcznych, a także inne, przydatne drobiazgi. Torebki przypominające te, jakie zakładamy dzisiaj, zaczęły się pojawiać dopiero w połowie wieku XVIII. W tym też czasie zaczęły powstawać torebki balowe. Jak kobiety radziły sobie na przyjęciach wcześniej? Bardzo prosto! Flakoniki perfum trzymały po prostu – w woreczkach zawieszanych na szyi.

Ale śmieszne!

Prawdziwy szał na torebkę nastąpił jednak dopiero na początku XIX wieku. Miał na to z pewnością wpływ rozwój kolei żelaznej, który to dał początek torebkom skórzanym i podróżnym. Wówczas to w modzie pojawiły się spódnice przylegające do ciała. Co ciekawe, równolegle do tego, jak linia stroju uległa zwężeniu, poszerzeniu uległo grono zwolenniczek wiszącego dodatku. Stały się modne torebki duże, na sznureczkach i łańcuszkach. Początkowo były to tzw. ridicules (śmiesznotki), czyli woreczki ściągane sznureczkiem, które przybierały bardzo rozmaite formy – także owoców i kwiatów (ale co w tym w zasadzie śmiesznego?). Początkowo pełniły rolę dekoracyjną, ale z czasem stały się dodatkiem – w pierwszej kolejności praktycznym.

It bags! To się nosi!

Niezbędnym elementem kobiecego stroju torebka stała się dopiero w wieku XX.

W dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to kobiety coraz częściej zaczęły zdobić swoją twarz makijażem, damski gadżet został przegrodzony dodatkowymi kieszeniami i przegródkami. Największą ewolucję przeszedł jednak w latach 30. Wówczas to do lamusa odeszły torebki do ręki (choć do dzisiaj – zdążyły już z niego wrócić), a triumf zaczęły święcić – te na ramię. Znane domy modowe zaczęły sygnować torebki własnym logo dopiero w latach 50. Od lat 90. mówić możemy o zjawisku status handbags, (It-bags) – torebki tworzone przez najwybitniejszych projektantów, luksusowe modele, wywołujące pożądanie kobiet na całym świecie.

Kopertówki, listonoszki

Obecnie mamy do dyspozycji torebki o różnorodnym zastosowaniu: codzienne, biurowe, wieczorowe, wizytowe, balowe, podróżne. Są wykonane z wszelkich możliwych materiałów: skór, tkanin, metali czy tworzyw sztucznych (czasami stanowią też ich połączenie!). Współczesne bogactwo kolorystyki, wzornictwa, fasonów i dekoracji nie pozwala stwierdzić jednoznacznie, co dzisiaj „się nosi”. Niewiarygodne szaleństwo wzorów, kolorów, rozmiarów i fasonów – oszałamia. Wśród najpopularniejszych wymienić możemy shoppery, tote, kuferki, listonoszki, kopertówki (clutch), chanelki czy worki.

*****

Dla niektórych kobiet torebka to dziś wcale nie dodatek, ale raczej – swego rodzaju rekwizyt! Z pewnością nie brakuje wśród nas takich, które to właśnie do torebki dobierają resztę ubioru – bo to przecież ona nadaje charakter każdej kobiecej stylizacji. Niektóre z nas wiernie podążają za modą i wymieniają modele co sezon, inne – jednemu egzemplarzowi pozostają wierne przez lata, a jeszcze inne – posiadają kilka modeli, przy czym każdy – służy na inną okazję.

Jedno jest pewne – od D&G czy z bazarku – elegancka torebka zawsze dodaje kobiecości.

@ śledź nas na instagramie
powrót do góry